Bez punktów na inaugurację

Unia Nowa Sarzyna – LZS Zdziary 0:1 (0:0)
bramka: M. Kogut (88.)

Unia: M. Sarzyński – Kiełbowicz (47. Romański), Jandziński, K. Kostyra, Gnidec, Siwiec (88. Janik), Kucz, Wilkos (67. Dec), Łuczak.

Zdziary: Drzymała – Oleksak, Nasylan, Moskal (75. Jarosz), Urbanik, Marchut (55. Sobiło), Kogut, Omuru (71. Cieśla), Tofilski, Cupak (55. Cichoń), Wojtas (82. Pawłowski).

W niedzielę, na stadionie Unii czuć było dobrą piłkarską atmosferę. Licznie zgromadzeni kibice liczyli, że Unia udanie rozpocznie ligowe zmagania i pokusi się o zwycięstwo z mocnym i doświadczonym zespołem LZS-u Zdziary. Smaczku temu pojedynkowi dodawał fakt, że do Unii wrócili Artur Łuczak, Konrad Jandziński i Jerzy Gnidec, którzy wiele lat reprezentowali barwy rywala. Na Piłsudskiego powrócił także w roli trenera Tomasz Głąb, a nowy zarząd dołożył wszelkich starań, aby inauguracja wypadła okazale, angażując spikera, darmowe dmuchańce dla dzieci. Uprzątnięto także teren przy stadionie z chwastów oraz powieszono historyczne tablice z okazji 25-lecia i 50-lecia klubu. Oferowano także karnety na sezon w atrakcyjnych cenach oraz wydrukowano dedykowane bilety na mecz. Kibice z kolei wspierali Unię głośnym dopingiem i przywitali Artura Łuczaka transparentem – “Łuczi witaj w domu”.
Początek spotkania był dość wyrównany, z licznymi, ale chaotycznymi próbami z obu stron. Unia miała strzał z dystansu Mielszki i niecelną dobitkę Łuczaka. Goście zagrażali głownie ze strony szybkiego i dobrego technicznie Omuru. Gospodarze mogli prowadzić po około 22 minutach gry, kiedy Łuczak zgrał do Wilkosa, a ten uderzeniem sprzed pola karnego trafił w poprzeczkę. Unia od tego momentu wypracowała sobie nieznaczną przewagę i taki stan utrzymywał się przez dłuższy czas. Na początku drugiej połowy Unia miała znakomitą sytuację do objęcia prowadzenia. Mieleszko odebrał piłkę Urbanikowi i stanął oko w oko z bramkarzem. Zamiast uderzać, próbował minąć Drzymałę, który wyczuł jego intencję i wybił mu piłkę spod nogi. Futbolówkę przejął Madej, ale golkiper gości popisał się ponownie świetną interwencją. Podobnie jak kilka minut później kiedy wybronił kolejne dwa uderzenia Madeja. Po drugiej stronie boiska bardzo dobrze dysponowany był także bramkarz Unii – Mateusz Sarzyński, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, a także obronionym rzutem karnym, kiedy wyczuł intencje Moskala. Zaraz po kontrataku, to Unia miała rzut karny, po starciu obrońcy z Mieleszką. Do jedenastki podszedł Artur Łuczak, ale przestrzelił nad poprzeczką. Obiektywnie patrząc, obie decyzje o przyznanych rzutach karnych były mocno dyskusyjne. W kolejnych minutach warto odnotować jeszcze zablokowany strzał Deca. Kiedy wiele wskazywało, że mecz zakończy się podziałem punktów, goście dopięli swego. Cieśla minął na lewej flance Romańskiego i wrzucił do słabo pilnowanego Koguta, który wpakował z bliskiej odległości piłkę do siatki. W ostatniej akcji meczu, wrzucał z prawej strony jeszcze Kostyra, ale żaden z Unitów nie doszedł do pozycji strzeleckiej i gospodarze musieli przełknąć gorycz porażki, w pojedynku, w którym mieli więcej klarownych sytuacji. Zawiodła skuteczność i koncentracja.

Fotorelacja:

Other Articles