Lider pokonany, a to już trzecie zwycięstwo z rzędu

Unia Nowa Sarzyna – Stal Nowa Dęba 2:1 (0:0)
bramki: K. Kucz (84.). K. Wilkos (88.) – K. Róg (49.)

Unia: Sarzyński – Gnidec, Jandziński, K. Kostyra, Kiełbowicz (81. Leja), Siwiec (84. B. Karwacki), Kucz, Madej (63. Wiatr), Mieleszko (69. Dec)- Wilkos, Łuczak (90. Janik).

Stal: Barnaś – Głód, Wątróbski, Dudek, Garboś, Mucha, Serafin, Tereszkiewicz (80. Sobusiak), Róg, Shehadeh, Stypa (84. Kizior).

Trwa dobra passa czerwono-biało-niebieskich, którzy w środowe popołudnie, w meczu 4. kolejki, pokonali liderującą Stal Nowa Dęba. Kilka dni wcześniej podopieczni Tomasza Głąba odprawili z kwitkiem poprzedniego lidera – Sokół Kamień, który jednak dzięki wysokiej wygranej z ŁKS-em Łowisko, ponownie wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli.
Już od pierwszych minut, Stal pokazała się, jako zespół bardzo dobrze zmontowany, solidny taktycznie, nie mający praktycznie słabych stron i potrafiący podkręcić tempo w odpowiednim momencie. Goście oddali kilka strzałów, zmuszając Sarzyńskiego dwukrotnie do interwencji. Unia miała stały fragment gry i znakomitą sytuację Kiełbowicza, który przepchnął się lewą stroną i trafił w poprzeczkę. Stal błyskawicznie odpowiedziała groźnymi sytuacjami. Najpierw dobrze wybronił Sarzyński, a następnie piłka zatrzymała się na słupku naszej bramki. Drugą połowę świetnie rozpoczęli goście, kiedy Krystian Tóg przedarł się lewą stroną i umieścił piłkę w długim rogu bramki Unii. Gospodarze długo nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie stalowej defensywy. Dopiero w 84. min, Kucz uderzeniem z dystansu pokonał Barnasia, czym tchnął nowe życie w swój zespół. Najpierw Łuczak znakomicie podał do Wiatra, który wychodził sam na sam, ale arbiter zarządził pozycję spaloną, choć była to dyskusyjna decyzja. Chwilę później Leja, posłał piłkę do Wilkosa, który ze spokojem zrobił zwód przed obrońcą i wpakował piłkę przy prawym słupku. Trybuny wybuchły radością, bo czuć było w powietrzu, że to trafienie na wagę zwycięstwa.

Other Articles