
Udana inauguracja klasy okręgowej
Unia Nowa Sarzyna – Słowianin Grębów 5:3 (3:1)
Bramki: K. Wilkos (8.), M. Madej (9.), K. Nicpoń (23.), P. Hanejko (70., 84.) – D. Cholewa (37., 54. k.), K. Bartman (66.)
Unia: Sarzyński- Neverov, Gnatek, K. Kostyra, Śliwa (46. Przepłata)- Kucz, Nicpoń, Hanejko – Kostek (60. Leja), Wilkos (65. Mieleszko), Madej (85. Dec)
Słowianin: Głąb – Janeczko, Cholewa, Bartman, Omuru (85. Ciba), Gorzelany, Buczek, Burek, Dec (78. Piechniak), Tabaka, Rogowski.
Wiele się działo w krótkiej letniej przerwie przed nowym sezonem. Nie koniecznie były to zdarzenia korzystne dla klubu. Na początek gruchnęła informacja, że do Sokoła Hucisko hurtem wraca trzech utalentowanych juniorów: Bartosz Kucharzak, Szymon Niżnik, Bartosz Loryś i Karol Siuzdak. Następnie potwierdziły się informacje o odejściu do LZS-u Zdziary czołowego zawodnika poprzedniego sezonu Dariusza Łoina. 7 lipca pod wodzą nowego trenera Krzysztofa Indyckiego, Unici wznowili treningi. W pierwszych meczach sparingowych poważnej kontuzji doznał Wojciech Karwacki, co wykluczy go z grania w piłkę na długi czas. Kontuzji nabawił się również obrońca Adrian Kiełbowicz. Po stronie wzmocnień mamy przyjście trzech młodzieżowców: Kamila Nicponia z Sokoła Sieniawa, Marcina Wnęka z Azalii Wola Zarczycka i powrót Sebastiana Łyki z KS Sarzyna. Wyniki meczów kontrolnych nie napawały zbytnim optymizmem. Unici pokonali Grom Różaniec oraz przegrali z Jodłą Przychojec i Orłem Wólka Niedźwiedzka.
Mecz 1. kolejki ze Słowianinem zaczął się miłego akcentu – wręczenia pucharu za awans do klasy okręgowej. Puchar ufundowany przez Podokręg Stalowa Wola odebrali prezes klubu Mariusz Michalec i kapitan drużyny Jakub Gnatek. Boiskowe wydarzenia też przebiegały pomyślnie. W 8. min. Mateusz Sarzyński wykopem spod swojej bramki uruchomił Wilkosa, który w sytuacji sam na sam pokonał Głąba. Unici poszli za ciosem i zaraz po wznowieniu gry podwyższyli na 2:0. Wówczas podanie Wilkosa wykorzystał Madej – minął obrońcę, przełożył piłkę na lewą nogę i uderzył górą w prawą część bramki rywali. Chwilę później Madej znalazł się w podobnej sytuacji, ale tym razem spudłował. Goście odpowiedzieli niecelnym strzałem obok prawego słupka. Trzeciego gola dołożył w 23. min Kamil Nicpoń, który swoją debiutanckie trafienie w barwach Unii zaliczył z rzutu wolnego. Następnie po rzucie rożnym bliski trafienia był głową Kacper Kostyra. Szybko strzelone trzy bramki powinny w zasadzie załatwić sprawę, ale goście wcale nie zamierzali odpuszczać. Podopieczni Tomasza Telki ruszyli do przodu i w 37. minucie zdobyli pierwszego gola, kiedy to Cholewa skutecznie zamknął wrzutkę z prawej flanki. Po dziewięciu minutach gry w drugiej połowie Słowianin zdobył gola kontaktowego z rzutu karnego. W 66. minucie było już 3:3, a gola wyrównującego zdobył Bartman. Na szczęście Unici podnieśli się i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 70. i 84. min dwie bramki z rzutów karnych zdobył Piotr Hanejko. Najpierw faulowany był Nicpoń, a następnie Kostyra. W końcówce o jeszcze jedno trafienie mógł pokusić się Madej, ale w decydującym momencie odskoczyła mu piłka. Premierowe zwycięstwo na pewno cieszy, było zasłużone, ale łatwo nie przyszło.
bramki Unii: