Wyszarpane zwycięstwo w Podlesiu
Podlesianka Kamień – Unia Nowa Sarzyna 0:1 (0:0)
bramka: P. Wiatr (90.)
Podlesianka: Bałut – Rurak, D. Story, Wośko, K. Kowalski, Kisielewicz, Piróg, M. Kowalski, Socha (70. Bednarz), Rzeszutek, Sierkowski
Unia: Sarzyński – Kiełbowicz (88. Dec), K. Kostyra, Jandziński, Wiatr, B. Gnatek (80. S. Gnatek), Siwiec, Madej (80. Kostek), Mieleszko (65. Leja), Kucz (88. B. Karwacki), Łuczak.
W meczu 9. kolejki, który został rozegrany w niedzielę 4 października, Unia pokonała Podesiankę, zdobywając bramkę w ostatniej minucie. Było to szóste zwycięstwo w sezonie, które pozwoliło czerwono-biało-niebieskim zachować miejsce w ścisłej czołówce tabeli – cztery pierwsze zespoły mają po 19 pkt.
Wiadomo było, że Podlesianka postawi u siebie trudne warunki, walczyć trzeba było także z nierówną murawą i kurzem piasku sypiącym z suchego boiska. Pierwsze minuty należały do Unii. Kilka groźnych wrzutek i strzał Mieleszki, zmuszały do interwencji Bałuta. Kilka minut później zakotłowało się pod bramką gospodarzy, a na bramkę uderzył Łuczak, golkiper był jednak dobrze ustawiony. Za chwilę z rzutu wolnego wrzucał Madej, a Wiatr zamykał to głową, jednak znakomicie, intuicyjnie wybronił ten strzał bramkarz Podlesianki.
Druga połowa zaczęła się od groźnego strzału gospodarzy i bardzo dobrej interwencji Sarzyńskiego. Później wszystko wróciło do normy i nadal atakowała Unia. W jednej z sytuacji bliski był Siwiec. Nawet gdyby trafił to nadaremno, bo arbiter zagwizdał spalonego. Następnie wysoko nad bramką przestrzelił Kucz. Miejscowi zagrozili po stałym fragmencie gry, ale Sarzyński był na posterunku, a kilka minut później Unię uratowała poprzeczka, po uderzeniu z bliskiej odległości Ruraka. W 90. min Unia zadała decydujący cios. Po faulu na Kiełbowiczu, piłkę wrzucił Sebastian Gnatek, a zamknął to Patryk Wiatr, który skierował piłkę obok interweniującego bramkarza. Za chwilę arbiter Karol Dziopak zakończył spotkanie i Unici mogli świętować trzy punkty ze swoimi kibicami, którzy tradycyjnie przybyli w licznej grupie i wspierali dopingiem swoich zawodników.
bramka Patryka Wiatra: